Martyna Wojciechowska

module_foto_koronaziemi
  • Złote myśli przeróżne
  • Złote myśli przeróżne
  • Złote myśli przeróżne
  • Złote myśli przeróżne
  • Złote myśli przeróżne
  • Złote myśli przeróżne
  • Złote myśli przeróżne
  • Złote myśli przeróżne
  • Złote myśli przeróżne
  • Złote myśli przeróżne
  • Złote myśli przeróżne
  • Złote myśli przeróżne
  • Złote myśli przeróżne
  • Złote myśli przeróżne
  • Złote myśli przeróżne
  • Złote myśli przeróżne
  • Złote myśli przeróżne
  • Złote myśli przeróżne
  • Złote myśli przeróżne
  • Złote myśli przeróżne
  • Złote myśli przeróżne
  • Złote myśli przeróżne
  • Złote myśli przeróżne
  • Złote myśli przeróżne
  • Złote myśli przeróżne
  • Złote myśli przeróżne
  • Złote myśli przeróżne
DSC04132
KRÓLOWA ZIEMI!
19.09.2009

.::KORONA ZIEMI NALEŻY DO MARTYNY::.22 stycznia 2010, Martyna stanęła na ostatnim szczycie!   ...

Więcej
IMG_5273
MARTYNA NA TVN STYLE
10.10.2006

.:: MARTYNA I KOBIETY ::.Zapraszamy do oglądania "Kobiety na krańcu świata" w TVN STYLE!   ...

Więcej
PDF Drukuj Email

DSC_8379

 

„Podróżować, doznawać wrażeń i uczyć się – znaczy żyć”.


Szerpa Tenzing


O górach w pytaniach i odpowiedziach


Czym są dla mnie Góry?

Od chwili zdobycia Mont Blanc stały się niezbędne jak powietrze. Jest to jednak bardzo specyficzny rodzaj powietrza. Nie muszę oddychać nim stale, tylko raz, na jakiś czas. Potrzebuję gór, by zachować wewnętrzną równowagę. Jak mawiał Goethe - „Góry są poza dobrem i złem”. Uspokajają mnie. Wymagają bezwzględnego oddania bez żadnej gwarancji, a ja lubię ryzyko.

Skąd pomysł zdobycia najwyższych szczytów wszystkich kontynentów?

Zaczęło się od unikalnego uczucia, które towarzyszyło mi na szczycie Mont Blanc. Pomyślałam sobie wtedy, że chciałabym tego jeszcze kiedyś doświadczyć. W tamtej chwili brzmiało to niewinnie. Niestety lubię mierzyć wysoko... I tak narodził się pomysł zrealizowania Projektu Korona Ziemi.
W myśl zasady - „jeśli mówisz A, trzeba powiedzieć B” - zdobyłam sześć
z siedmiu szczytów. Czeka mnie jeszcze Puncak Jaya (Piramida Carstensz) na Nowej Gwinei.

Jak przechodzi się od planów wysnutych w głowie do ich realizacji?

Jestem „zakładnikiem własnych marzeń”. Gdy postanowię sobie coś, co początkowo wydaje się niemożliwe – natychmiast informuję o tym swoich znajomych, którzy oprócz tego, że wymieniają tę informację między sobą – wracają z tym do mnie.Pytają, w której fazie przygotowań jestem, czy wszystko już załatwiłam. Energia wraca. W odpowiedzi na to - zaczynam działać. Spróbujcie. To naprawdę się sprawdza.

Jakie uczucia towarzyszą mi w górach?

W górach liczy się jedynie „tu i teraz”. Już sam fakt, że nikt niczego ode mnie nie chce a mój telefon nie dzwoni sprawia, że odpoczywam. Poza tym z każdym krokiem czuję, że przekraczam granice swoich możliwości. Kiedy na początku wspinaczki człowiek stoi przed szczytem i patrzy na tę potężną górę - czuje się przytłoczony. Gdy patrzy na tę samą górę tuż po zejściu – rozpiera go duma
i przekonanie, że może osiągnąć w życiu wszystko. Czysta magia.

Czego nauczyły mnie góry?

Podróżowania w głąb siebie. Doznawania wrażeń, których nie ma nigdzie indziej. Czerpania nauki z każdego, najmniejszego nawet doświadczenia. Nauczyły mnie czym jest życie, w jego najprostszej i najbardziej doskonałej formie.

Mój najważniejszy szczyt?

Ten, który jest jeszcze przede mną.

 

 

Tu byłam

Miejsca, które odwiedziłam

Wyjedź z nami

Martyna Adventure